Sunday, June 28, 2009

semiofory

zdjęłam ze ściany Jimiego i Bressona i McCurriego i Bitesnicha i Across the Universe i plan zajęć... został słoń z piernika, ściągnę go jutro. Łyso tu jakoś, a jutro zrobi się do tego pusto. Zostanę z plecakiem, śpiworem i stosem notatek z litaratury. Koczownik nawet nie we własnym domu.

No comments: