Wednesday, July 15, 2009

Perła

czytam biografię Janis Joplin... jestem na jej 24 urodzinach i już się pogubiłam w liczbie kochanków. ja chyba pomyliłam epoki.

" - Cholera, chłopaki, wy macie te wszystkie fanki, a ja nie mam nikogo - powiedziała. Zwracając się do Marka, najmłodszego w tym towarzystwie, rozkazała mu: - Wyjdź na ulicę, znajdź pierwszego lepszego ładnego chłopca i przyprowadź go do mnie.
- Kurczę, no nie wiem - powiedział Mark.
- No idź - powiedziała Janis.
Po chwili Mark wrócił z przystojnym, długowłosym młodzieńcem mówiącym z brytyjskim akcentem. Miał na sobie długi do kostek, wyszywany kożuszek. Otaksowawszy go, Janis aprobująco skinęła głową: - On jest śliczny, Mark!
Zwracając się do młodego człowieka, rzekła: - No cóż! Cześć, kotku! Usiądź! Nazywam się Janis Joplin. Słyszałeś o mnie?
- Tak, słyszałem o tobie.
- Aha - powiedziała. - Jak się nazywasz?
- Eric Clapton - odrzekł."

szczęściara ;)

1 comment:

Malik said...

ciekawe, co jej zaspiewał :)