Tuesday, July 7, 2009

zwiedzanko

Krawczyka (pomost) -> Chwarszczany (Templariusze) -> Porzecze (woda na asfalcie) -> Kaleńsko (kąpiel i disco bułgarsko) -> Woodstock (Tomasz w sidłach parasolki) -> Krawczyka (kąpiel i fotosesja) -> Żelazny Most (czyli gdzie ptaki nie śpiewają) -> obiad :] (kartofelki, suróweczka, schabowe i sadzone dla wybrednych wegetarian ;)

3 comments:

Malik said...

rozumiem, że nawiedzili Cię wałbrzyscy koczownicy? :)

Wazko said...

nic mi te nazwy nie mówią, ale chyba było zajebiście:D

bahoo said...

koczownici przibili :] i taaaaak, było bosssssko :] kiedyś przyjedziesz do Dębna Bedi, to nazwy nabiorą znaczenia :P