Friday, November 27, 2009

małe szczęścia

parówki na śniadanie
list od Irenki
koncert Alice in chains w Nublu


ale jednocześnie smutno, samotnie, nostalgicznie, cicho, tęskno. to jest chyba moment w którym należy wrócić. bukuję bilet.

2 comments:

Wazko said...

Przecież on nie żyje, tzn wokalista:p chyba że gitarzysta z jeszcze lepszym głosem śpiewał:P

bahoo said...

oh zapomniałam napisać, że ten koncert był wyświetlany na ekranie... wiesz - nagranie starego koncertu ;)