oglądać latino striptiz (urodzinowy prezent :P)
słuchać "100 lat" po polsku, serbsku i portugalsku
jeść śniadanie pod Sebiljem
pić bośniacką kawę z miedzianej dżezvy
wejść ukradkiem do spalonej biblioteki i zrobić jedno zdjęcie
czuć motylki w brzuchu
spacerować wzdłuż rzeki Miljacki
znaleźć bratnią duszę i jej psa
dostać tomiki wierszy od sarajewskiego poety
siedzieć w siedzibie wydawnictwa "Medjunarodni centar za mir" i wysłuchać opowieści Duszka o ratowaniu książek z płonącej biblioteki
... a w tle śpiew muezina.

2 comments:
*zazdrości*
bratnia dusza i jej pies...^^
Post a Comment