:D
poszliśmy na lodowisko :) Luis miał na nogach łyżwy pierwszy raz w życiu, bowiem w Portugalii lód przecież nie występuje... biedaczek przekonał się także jaki ten lód jest twardy i... wylądowaliśmy z nim na ostrym dyżurze ze stłuczonym ramieniem :D teraz musi sobie robić okłady z lodu :P
wspomnę jeszcze, a właściwie pocieszę Polaków: jeżeli uważacie, że nasze szpitale nie funkcjonują dobrze to przyjedźcie do Serbii, spróbujcie się zarejestrować w okienku, gdzie co chwilę zmienia się Pani i za każdym razem nowa pyta się co się stało, potem spróbujcie się wepchnąć na prześwietlenie, gdzie coś takiego jak kolejka nie istnieje - kto pierwszy ten lepszy, czytaj -> obcokrajowcy na końcu! no i w końcu spróbujcie się dostać do lekarza, potem podsumujcie czas i wyjdą Wam 3 godziny :)
Saturday, December 12, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
U nas bez takich perypetii też 3h mogą wyjść bez problemu: tylko na siedzeniu i czekaniu:/ I to dzień przed egzaminem...
Post a Comment