Saturday, January 16, 2010

:D

znalazłam sarajewski szalik i moje jednopalczaste rękawiczki :D skaczę z radości, bo już myślałam, że przepadły na zawsze... przekopałam całe mieszkanie Toni, postawiłam na nogi Kabira i Agatę i jeszcze się upierałam, że miałam je na sobie po wyjściu z Mleczarni ;) oczywiście właśnie tam je znalazłam. kelnerka, która mi je oddała aż się wystraszyła jak krzyknęłam z radości :P ... kolejny powód żeby przestać pić, nawet okazyjnie ;) eh tylko jak kiedy Michał przywozi domowe winko i ono tak się patrzy :]

No comments: