Thursday, June 3, 2010

ogarnianiesię

odkryłam właśnie, że jeden wiersz w ogóle nie pasuje do rozdziału, w którym go umieściłam, a właściwie ten rozdział nie pasuje do mojej pracy, więc go wywalam.
mam 4 dni, żeby się ogarnąć z całą pracą.
zostały mi
- 2 wiersze
- 1 rozdział
- zakończenie
- rezyyyyyme
- index nazwisk
- spis fotografii
- spis treści

o zgrozo.

dobrze, że mam Mistrza Zet, który jest moim wordowym i google-owym guru.
Siedziałam pół godziny męcząc się z jednym zdjęciem, aby wstawić je równo między tekst. Przyszedł Mistrz i w sekundę obrazek był na swoim miejscu.
Podobnie jak od kilku dni szukam odpowiedniego zdjęcia do jednego wiersza. Przyszedł Mistrz, wystukał coś na google i pyta: - o to ci chodzi? - tak!
do tego zrobi obiad i podaruje zapalniczkę z chesterfieldów :D

5 comments:

Wazko said...

też chcę takiego mistrza!!!!!:D któż to?

bahoo said...

Mistrz "Z" (zajebistości), lafirynd, współlokator, wśród większości znany jako Tomasz ;)

Wazko said...

aaaaaaaaaaaah, mój bożyszcze!

Malik said...

omajgad, Bahoo wypożycz mi Miszcza na parę dni! ja się w ogóle nie potrafię ogarnąć...

bahoo said...

co się nie możesz ogarnąć?! zagoń męża do roboty, niech obiad zrobi i napisze za Ciebie tą magisterkę :P