od rana ryczę przeglądając wojenne fotografie. ciężko mi się zabrać do napisania ostatniego rozdziału, w którym opisuje pracę fotoreporterów wojennych. przeglądam zdjęcia wszelkich wojen z szeroko otwartymi oczami, wierząc - nie wierząc. dzień mija w ciszy i obrazie. aż tu nagle, wpisuję w google "fotoreporter wojenny" i wyskakuje mi Capa (jak mogłam o nim zapomnieć) i zdanie:
"Jeśli twoje zdjęcia nie są wystarczająco dobre, oznacza to, że nie byłeś wystarczająco blisko - mówił. Zginął 50 lat temu rozerwany przez minę w Wietnamie."
nie wiem dlaczego, wybuchnęłam śmiechem... no to był wystarczająco blisko.
pozbierałam wszystkie informacje, rozluźniłam się poczuciem humoru (jakże czarnego) jakiegoś dziennikarza z Wyborczej i ... pisanie czas zacząć.
No comments:
Post a Comment