Friday, July 2, 2010

poObronie

"do domu nie wraca się nigdy. ale tam gdzie spotykają się przyjazne drogi, cały świat wydaje się domem"

bez wątpienia jednym ze moich domów jest Nowy Sad.

Ljuba, Bane, Mićo, Lidija, Tamara, Nikola, Frankie, Nena, Sava, Blażenka, Ana, Andrzej, Luis, Andre, Tiago, Joao, Farida, Milojko, Baba, Djole, Caki, ...

moja radość nie zna granic. moje serce urosło do ogromnych rozmiarów. życie nabiera tempa. a z ponad 30 polskimi dzieciakami w Serbii nabiera zajebistego tempa! zajebiście pozytywnego tempa, pomimo codziennej "zmiany planu" ;) w końcu to Serbia - wszystko może się wydarzyć :D

1 comment:

Malik said...

jaaaaoooo, czekam na kupę niesamowitych historii!

strasznie się cieszę, żeś taka zadowolona :)