pojechałam dziś na chwilkę na Krawczyka. i nie było żywej duszy. siedziałam sobie na pomoście i czekałam aż z wody wyjdzie wąż morski i ze mną pogada, ale chyba spał. Zamiast niego pojawiło się parę komarów, ryb, ptaków i pies. jutro może wybiorę się nad Myślę. natura mi bardzo pomaga w wyciszeniu myśli.
Znalazłam siebie na Myśli na stronie Diba. To było chyba miesiąc temu, wtedy rozmawialiśmy o tym, że nie chcę mieszać się w pzu i słuchaliśmy odgłosów dzików, łań i trzcin.

www.pawelchara.pl
No comments:
Post a Comment