Saturday, November 13, 2010
SzafaGra
złożyliśmy dziś z Panem Jankiem trzy-drzwiową, ogromną szafę. na samym końcu okazało się, że jedna szuflada jest do góry nogami :] ale i to dało się przemontować. Pan Janek również podwiózł mnie później swoim tranzitem wraz z psem Kubą, który wylizał moje spodnie, ręce i twarz. ta przejażdżka przypomniała podróże stopem. mam wrażenie, że Pan Janek byłby jedną z takich osób która by się zatrzymała. On by gadał, pies by się ślinił, tranzit ledwo toczył, ale dojechałabym uśmiechnięta do celu :]
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
3 comments:
a wiesz, że psy jedzą kupy i liżą się po jajach...umyj dobrze buzię:]
dzięki Bedi! co ja bym bez Ciebie zrobiła :]
Bediii, zepsułaś taki idylliczny obrazek...
Post a Comment