Thursday, February 17, 2011

zrośnięte

gdyby najpierw siadała vectra i później łapałaby mnie kolka nerkowa to byłoby choć trochę zrozumiałe... wiadomo: samochód gaśnie na środku ronda (jak zwykle) > stres > kolka.
ale nie.
łapie mnie kolka i wtedy vectrunia rozkracza się na środku ronda :[

w przychodni jak już mnie widzą to od razu biegną po kroplówę i dostaję w żyłę i w dupę, tak po znajomości :/

dżizas! niech ktoś wyjmie ze mnie te kamienie!!

No comments: