Tuesday, March 22, 2011

dzień6

wybudził się! tak się cieszymy :]
oddycha samodzielnie, nie ma już tych paskudnych rur wokół siebie, rozpoznaje nas, chwyta za ręce i próbuje mówić. ze zlepka nieokreślonych dźwięków rozszyfrowałam "okno. zamknij." musiało minąć kilka sekund, zanim otumaniona szczęściem odgadnięcia zagadki zaczaiłam, że mam zamknąć okno ;).
płacze, bardzo płacze. a my razem z nim.
a lekarze o dziwo, wczoraj się uśmiechali i dziwili.

No comments: