nie wiem już sama, czy te złe informacje do mnie nie docierają, czy już tyle razy je słyszałam, że przeze mnie przelatują. w żołądku niepokój, ale na zewnątrz jakby ktoś wysuszył mi twarz. chyba nie chcę mimo wszystko tych informacji dopuścić do swojej świadomości. ciągle mam taką oczywistą nadzieję, że wszystko znów będzie dobrze, choć czasem witki opadają.
śnił mi się dziś Dyd!!! na korytarzu liceum uśmiechała się i pytała 'basiu, co u ciebie?' a ja się zbudziłam jak z najstraszniejszego koszmaru :/
Tuesday, May 31, 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment