mija czas mija czas ciągle goni nas
a ja ciągle się z nim rozmijam. brakuje mi go.
dziś jestem prze szczęśliwa bo wygospodarowałam trochę macedońskiego czasu. aż się dziwnie czułam o 17:00 spokojnie spacerując po ochrydzkim porcie i uliczkach. poszłam sobie na zakupy, odwiedziłam Borcze i spotkałam się ze Slavkiem. zakupy udane. połaziłam sobie po bazarze, zrobiłam fotę sterty ogromnych arbuzów i kupiłam ostrą paprykę... hmmm
tak teraz patrzę na stertę rzeczy, które wyjęłam przed chwilą z torebki. ja pitolę, damska torebka to rzeczywiście kopalnia...
ręcznik
strój kąpielowy
parasol
woda
krem do opalania
okulary
waciki
sprzęt głośno-mówiący do turystów
reszta bułki
2 paczki kawy
miód
papryka
portfel 1
portfel 2
dokumenty
sukienka
legitymacja pilota
orbit
tabletki
chusteczki
telefon 1
telefon 2
i butelka wina
patrzę na to i sama nie wierzę, że to wszystko się zmieściło w mojej torebce (nowej torebce, wcześniejsza nie wytrzymała napięcia ;)
jutro Albania. nie chce mi się. zostałabym tu. mogłabym być rezydentem w Macedonii. na recepcji już też chcą mnie zatrudnić...
Wednesday, July 20, 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment