Sunday, October 16, 2011

marchewkowePole

wyjęłam z ziemi wszystkie marchewki przed zimą. ostatni dzwonek. fajne są takie poranki, kiedy Mama śpi, gotuje się woda na kawę zaparowująca całą kuchnię, a ja na ogródku w mroźnym słoneczku zbieram marchewki. a potem przychodzi Irena i w końcu pijemy tą kawę.

No comments: