Monday, November 21, 2011

retrospekcje

gdy zamykam oczy, albo gdy długo wpatruję się w jeden punkt - uświadamiam sobie w jakim momencie mojego życia jestem. wszystko nagle do mnie dociera. wszystkie sceny z ostatniego roku, które migają mi jak przelatujące klatki, jakby nagle "życie przebiegło mi przed oczami". jeszcze nie tak dawno jak łapałam się na tym zjawisku to bolał mnie brzuch, strach, niepewność, smutek. potrząsałam głową, aby nie myśleć, wstawałam i robiłam herbatę.
czas idzie do przodu i pojawiają się kolejne sceny mojego życia, które dołączają do tych "przelatujących" i zaczynam się uśmiechać i robi się ciepło na serduchu i zaczynam rozpoznawać zapachy, odgłosy, a nawet ruch powietrza. i chcę tak zostać. z rozsądku potrząsam głową, aby się w tym nie zatracić, wstaję, robię herbatę i tęsknię.

No comments: