Tuesday, November 15, 2011

weekend

Bedi, moja dziewczyna:
- jaaaaaa to był weekend idealny z moją dziewczyną!! W piątek wycieczka na Ślężę, w sobotę piwko i miła imprezka, a w niedzielę zakupy w Ikei... marzenie!

piątek:
przy schodzeniu ze Ślęży
- biegniemy?
- eeee?
- dawaj biegniemy!
- aaaaa!!!! nieeee!!!!
*JEB*
po przeciągnięciu mnie po żużlu - dwa ogromne siniaki.

sobota:
moja dziewczyna wchodzi do baru z wielkim, nadmuchanym, różowym jednorożcem, który choć nie rzyga tęczą to ma skrzydła w tęczowe odblaski. (btw BEZ-CEN-NE)
- łihihi znalazłam Charliego!

- no i tak sobie myślę, taka czapka w postaci jednorożca, który rzyga tęczą, którą można się owinąć jak szalikiem
- lude devojki!
- aaaaaa!!! masz faceta Serba!!! aaaa!!!

niedziela:
po zakupach w Ikei otwieram bagażnik, wypada laptop, obok stoi rodzinka, która też się pakuje, kobieta z rodzinki nas mierzy...
- Kochanie, mówiłam Ci kurwa, żebyś głębiej go włożyła!
- Ale nie ja go wkładałam, tylko nasz chłopak!
kobieta z rodzinki stała z rozdziawioną buzią jeszcze jak odjeżdżałyśmy ;)

i do tego te codzienne znaki na Kudowę Zdrój... ona na prawdę istnieje!! o tu, zaraz na lewo ... ;)

4 comments:

Sojek said...

bachu, uwazam iz powinnysmy sie zebrac i wystosowac do burmistrza kudowy pismo z prosba o przyznanie tytulu honorowego mieszkanca, dostaniemy klucze do bram miasta i takie tam:)

bahoo said...

klucze do nieba :)))

Sojek said...

lubie to!:):):):)

Malik said...

łihihihihi, czytam ten post i gęba mi się śmieje :D