okazało się że szpitale lepiej funkcjonują niż urzędy... do szpitala wystarczy dojechać i poczekać, do urzędu trzeba dojechać, popytać, nachodzić się, zapłacić... później pojechać do drugiego urzędu, zapytać, dowiedzieć się że to nie tu, przejść na drugą stronę ulicy, dowiedzieć się że to też nie tam, przejść do innego budynku, oddać wniosek, wytłumaczyć pani, że serbsko-chorwacki teraz jest serbskim i chorwackim, po czym zapomnieć okularów i po nie wrócić...
za dobrą radą zrobiłam sobie listę rzeczy (organizacja musi być!), które mam zrobić aby wystawa doszła do skutku... ponoć to mi pomoże w ogarnięciu się ze wszystkim... a ogarnąć się muszę, bo inaczej Dibo mi lutnie ;)
Thursday, May 14, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment