trzymając na kolanach książki wzięłam się za otwieranie soku i pomyślałam, żeby tylko w tym momencie się nie oblać i... oblałam się i książki. kurrrrr.. że też tak nie może być z pozytywnymi rzeczami - pomyślę i to się dzieje!! po czym przykryłam pochlapaną bluzkę szalikiem i poszłam do Nublu spróbować swojej szansy:
- Htela bih da izlozim kod Vas fotografije...
- ok, why not?
- :D
a jednak to jest możliwe :)
Tuesday, November 10, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
zajebiste! powodzenia =*
Post a Comment