Thursday, March 11, 2010

retrospekcje z Dębna


49/4 - tak łatwe do zapamiętania, a tyle razy odbierałam koperty zaadresowane 40/9, 44/9, 94/4 i Irena wiecznie pytająca się o numer mojego domu. Uwaga teraz będzie trudniej, bo z literką!


czy kiedykolwiek jeszcze spojrzę przez tego judasza na drzwi Lopeza i kiczowate sztuczne kwiatki na ścianie? kawał mojego życia miał miejsce na tej klatce, a judasz się napatrzył... oj napatrzył.

2 comments:

Malik said...

jestem ciekawa cóż takiego on widział...

irenosik said...

oj tam bachu ale docieraly co ? ważny jest efekt końcowy