słuchaliście kiedyś "beautiful day" U2 jadąc na rowerze? coś... lekkiego :) pod warunkiem, że droga pusta, prosta, niewyboista, słońce świeci, chmury pomykają, wiatr we włosach (całe szczęście że zwykle się jedzie pod wiatr, przynajmniej coś widzę ;)
2 comments:
W czasie burzy z piorunami, w ciemnym, chłostanym bezlitosnym wiatrem lesie i z zepsutym rowerem pod ręką "beatiful day" juz tak nie brzmi;)
Hahaha :D
Post a Comment