jeden z ostatnich dni w gronie serbistek, choć już dziś nie wszystkie załapały się na session i recytowanie Vojvodyny do kamery ;) ja pierdziele! ile zajebistych chwil przeżyłyśmy w tym instytucie (mimo wszystko :) jak np. na tym piętrze, przed tym gabinetem:
zawsze się zastanawiam, jak ludzie to robią.... dostają do ręki aparat z szerokokątnym obiektywem i idą jak najdalej, obejmują wszystkie ściany wokół i ucinają nam nogi :P
1 comment:
na tym piętrze zwłaszcza przeżyłyśmy masę zajebistych chwil :)
a i dzisiejszy dzień zaliczam do zajebistych ^^
Post a Comment