napisałam dziś na kartce "szpital" i zastanowiłam się nad dziwnym wyglądem i dźwiękiem tego słowa. szpital... etymologia zapewne od "hospital", ale skąd "szpital"? w języku polskim chyba nie ma żadnego rozsądnego (związanego ze 'zdrowiem' bądź 'leczeniem') powiązania.
wygląd słowa jest śmieszny, wydźwięk drażniący. kojarzy mi się ze szpilką i spaniem.
męczą mnie narzekania. i odpowiedzi.
niech się bierze do roboty! ma wyzdrowieć!
- łatwo tak mówić
dobrze?
- nie wiem czy dobrze
poradzę sobie!
- nie dasz sobie rady
dobrze?
- niedobrze, bo łatwo tak powiedzieć.
podniosę cię
- jak mnie podniesiesz? nie dasz rady.
dobrze?
- no dobrze, a jakie ja mam wyjście? co ja mogę? mogę tylko leżeć jak kłoda.
chcesz?
- nie chcę!
to nie!
- albo daj.
better :]
Monday, October 25, 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment