Sunday, December 4, 2011

imieniny

no, rzeczywiście to całkiem niezłe jak cały świat wie, że obchodzisz dzień górnika :D

imieniny miałam niesamowite. rano nie odbierałam telefonów i jak się później okazało nie otwierałam nawet drzwi, więc Wujek pocałował klamkę i zostawił kwiatka pod drzwiami ;) przekonywałam kilka godzin Mamę, że nie chcę ciasta i imprezki z Babcią. Irena i Ola zapomniały o umówionym spotkaniu, ale nie ma tego złego... bowiem udałam się na szaloną imprezkę przy pieczeniu pierniczków :) i były gwiazdki i serduszka i choinki i muchomory i ufo i kupy i w sumie Cioci Basi upiekło się :)

No comments: